Dżdżownice w kompostowniku są mile widzianymi gośćmi. Rozdrabniają i przetwarzają materię organiczną, a ich obecność świadczy o tym, że w części pryzmy panują odpowiednie warunki do życia organizmów glebowych. Nie wystarczy jednak wrzucić do kompostownika jednego „przysmaku”, aby natychmiast pojawiła się w nim duża liczba dżdżownic. Jeśli zastanawiasz się, jak zwabić dżdżownice do kompostownika, najważniejsze jest stworzenie im odpowiedniego środowiska: wilgotnego, przewiewnego, bogatego w rozkładającą się materię organiczną i pozbawionego skrajnych temperatur.
Duże znaczenie ma również konstrukcja kompostownika. Jeśli nie ma szczelnego dna i stoi bezpośrednio na glebie, organizmy glebowe mają możliwość przemieszczania się pomiędzy podłożem a kompostowaną materią. Dżdżownice pojawią się przede wszystkim tam, gdzie znajdą odpowiadające im warunki i dostęp do pokarmu.
Co zwabi dżdżownice do kompostownika? Najlepsze przysmaki
Pytanie, co zwabi dżdżownice do kompostownika, może być nieco mylące. Dżdżownice nie poszukują świeżych resztek kuchennych w taki sposób, jak zwierzę szukające pożywienia. Najbardziej odpowiada im materia organiczna, która zaczęła się już rozkładać i jest zasiedlana przez mikroorganizmy.
Dlatego zamiast przygotowywać dla nich jeden konkretny „wabik”, warto zadbać o różnorodność materiałów trafiających do kompostownika. Mogą to być resztki warzyw i owoców, liście, rozdrobnione pozostałości roślinne oraz niezadrukowana tektura. Ważne jest zachowanie równowagi pomiędzy materiałami wilgotnymi i bogatymi w azot a suchszymi, zawierającymi dużo węgla.
Czym zwabić dżdżownice: owoce, fusy z kawy i tektura
Jeśli zastanawiasz się, czym zwabić dżdżownice do kompostownika, dobrym rozwiązaniem będą zwykłe materiały przeznaczone do kompostowania. Rozdrobnione obierki i resztki warzyw oraz owoców stosunkowo szybko zaczynają się rozkładać, tworząc z czasem środowisko atrakcyjne dla dżdżownic.
Do kompostownika mogą trafiać również fusy z kawy, ale nie powinny stanowić dominującego składnika pryzmy. Najlepiej traktować je jako jeden z wielu rodzajów materii organicznej i mieszać z pozostałymi materiałami.
Bardzo przydatna jest również tektura bez foliowych powłok i innych dodatków. Po rozdrobnieniu i zwilżeniu pomaga zrównoważyć dużą ilość mokrych resztek kuchennych, pochłania nadmiar wilgoci i poprawia strukturę kompostowanej masy. Dżdżownicom odpowiada wilgotna, mięknąca materia, dlatego tektura może być zarówno elementem ich środowiska, jak i materiałem stopniowo podlegającym rozkładowi.
Nie ma więc potrzeby przygotowywania specjalnej mieszanki. Jeśli w kompostowniku znajduje się różnorodna materia organiczna i panują odpowiednie warunki, staje się on atrakcyjnym miejscem dla wielu organizmów uczestniczących w procesach rozkładu.
Jakie warunki w kompostowniku przyspieszą pojawienie się dżdżownic?
Jeżeli chcemy wiedzieć, jak przyciągnąć dżdżownice do kompostownika, większą uwagę warto poświęcić warunkom niż konkretnemu rodzajowi pokarmu.
Przede wszystkim kompostownik powinien mieć kontakt z gruntem. Brak szczelnego dna umożliwia swobodne przemieszczanie się organizmów pomiędzy glebą a kompostowaną materią.
Kolejnym czynnikiem jest wilgotność. Zawartość kompostownika powinna być wilgotna, ale nie zalana wodą. Zbyt sucha masa nie zapewnia dżdżownicom odpowiednich warunków, natomiast nadmiar wody ogranicza dostęp tlenu i może prowadzić do powstawania procesów beztlenowych.
Istotna jest również temperatura. Świeżo utworzona pryzma może mocno się nagrzewać. Dżdżownice będą wtedy przebywały w chłodniejszych częściach kompostownika albo całkowicie go opuszczą. Zwykle chętniej zasiedlają starsze, częściowo rozłożone warstwy niż świeżą, intensywnie pracującą część pryzmy.
Rada eksperta Ekagro: Nie musisz czekać, aż dżdżownice same zasiedlą kompostownik. Możesz kupić dżdżownice kompostowe i wprowadzić je bezpośrednio do przygotowanej warstwy materii organicznej. Nie warto jednak wpuszczać ich do dużej, starej pryzmy z założeniem, że przerobią całą jej zawartość. Dżdżownice kompostowe żerują przede wszystkim w górnych warstwach, dlatego najlepiej zacząć od mniejszej ilości materiału i stopniowo dokładać kolejne resztki w miarę ich przetwarzania. Podłoże powinno być wilgotne i przewiewne, ale nie może intensywnie się nagrzewać.
Jak utrzymać populację dżdżownic na dłużej?
Samo pojawienie się dżdżownic to dopiero początek. Jeśli kompostownik regularnie przesycha, jest zalewany wodą albo trafiają do niego bardzo duże ilości jednego rodzaju odpadów, warunki mogą szybko przestać im odpowiadać.
Najlepszym rozwiązaniem jest utrzymywanie możliwie stabilnego środowiska. W praktyce oznacza to regularne dokładanie różnorodnej materii organicznej, kontrolowanie wilgotności oraz zapewnienie dopływu powietrza.
Wilgotność, napowietrzenie i odpowiednie pH pryzmy
Dżdżownice oddychają przez wilgotną powierzchnię ciała, dlatego przesuszony kompostownik nie jest dla nich odpowiednim środowiskiem. Materiał powinien być stale lekko wilgotny. Jeśli po ściśnięciu garści kompostowanej masy jest ona wilgotna, ale nie wypływa z niej duża ilość wody, warunki są zwykle odpowiednie.
Równie ważny jest dostęp tlenu. Zbita, mokra masa może ograniczać przepływ powietrza, dlatego warto przeplatać wilgotne resztki materiałami strukturalnymi, np. rozdrobnionymi gałązkami, suchymi liśćmi czy kawałkami tektury.
Dżdżownicom najbardziej odpowiada środowisko bez skrajnych wartości pH. Najlepiej czują się w kompoście o pH 6.5. Nie trzeba jednak rutynowo dodawać wapna czy innych środków tylko po to, aby zmieniać odczyn kompostu. Przy różnorodnym składzie pryzmy i prawidłowo przebiegającym procesie zwykle nie jest to potrzebne.
Czego unikać, aby nie odstraszyć pożytecznych organizmów?
Jeśli zależy nam na obecności dżdżownic w kompostowniku, warto przede wszystkim unikać wrzucania jednorazowo bardzo dużych ilości świeżych resztek jednego rodzaju. Dobrym przykładem jest świeżo skoszona trawa. Zbita w grubą warstwę szybko zaczyna intensywnie się rozkładać i nagrzewać, przez co temperatura wewnątrz może wzrosnąć do poziomu nieodpowiedniego dla dżdżownic. Trawę lepiej dodawać mniejszymi porcjami i mieszać z suchymi materiałami, np. liśćmi, rozdrobnioną tekturą czy drobnymi gałązkami.
Nie należy również przesadzać z ilością cytrusów. Skórki pomarańczy, cytryn czy mandarynek mogą trafić do kompostownika, jednak najlepiej dodawać je w niewielkich ilościach i mieszać z innymi resztkami. Duża ilość jednego rodzaju materiału może lokalnie zmieniać warunki panujące w pryzmie i nie sprzyjać dżdżownicom.
Do kompostownika nie powinny również trafiać resztki roślin zanieczyszczone środkami, które mogą szkodzić organizmom glebowym. Jeżeli chcemy stworzyć miejsce przyjazne dżdżownicom, warto traktować kompostownik jak żywy ekosystem, a nie tylko dostarczać materię organiczną, ale również unikać gwałtownych zmian warunków powodowanych przez nadmiar jednego rodzaju materiału.
Najczęstsze pytania o to, jak przyciągnąć dżdżownice do kompostownika (FAQ)
To zależy od sposobu prowadzenia kompostownika. W zwykłym kompostowniku ogrodowym stojącym bezpośrednio na ziemi mogą naturalnie pojawić się dżdżownice i inne organizmy glebowe. Jeśli jednak chcemy prowadzić wermikompostowanie, warto zastosować gatunki przystosowane do życia w warstwie rozkładającej się materii organicznej, np. Eisenia fetida. Są one powszechnie wykorzystywane właśnie do przetwarzania resztek organicznych.
Najważniejsze jest ustawienie kompostownika bezpośrednio na gruncie, bez szczelnej podłogi. Nie trzeba wykopywać dżdżownic ani próbować przenosić ich z głębszych warstw gleby. Jeśli w kompostowniku znajdzie się wilgotna, częściowo rozłożona materia organiczna, a temperatura będzie odpowiednia, organizmy mogą z czasem zasiedlić go samodzielnie.
Jesienią ważniejsze od dodawania specjalnego pokarmu jest zabezpieczenie kompostownika przed niską temperaturą. Można okryć go grubszą warstwą słomy, która będzie pełniła funkcję izolacyjną i ograniczy szybkie wychładzanie zawartości. Warto również zadbać o odpowiednią ilość materii organicznej wewnątrz kompostownika, aby dżdżownice mogły przemieścić się do głębszych, lepiej chronionych przed mrozem warstw.







