Zimą kompostownik nie musi przestać być używany. Nadal można dokładać do niego odpady organiczne, choć proces ich rozkładu będzie przebiegał znacznie wolniej niż w cieplejszych miesiącach. Niskie temperatury, śnieg i nadmiar wody mogą jednak zmienić warunki panujące wewnątrz pryzmy. Dlatego odpowiednie zabezpieczenie kompostu na zimę pomaga ograniczyć jego wychładzanie i chronić zawartość przed nadmierną ilością opadów.
Nie trzeba przy tym szczelnie zamykać całego kompostownika ani przenosić go w cieplejsze miejsce. W większości przypadków wystarczy odpowiednio przygotować pryzmę jesienią, zastosować warstwę izolacyjną i przez zimę rozsądnie dokładać kolejne resztki.
Dlaczego warto chronić pryzmę przed mrozem i opadami?
Proces kompostowania zachodzi dzięki aktywności mikroorganizmów rozkładających materię organiczną. Temperatura ma duży wpływ na tempo ich działania. Kiedy na zewnątrz robi się zimno, aktywność biologiczna spada, a rozkład resztek wyraźnie zwalnia.
Duża pryzma ma pod tym względem przewagę nad niewielką ilością materiału. Jej wnętrze jest lepiej chronione przed zmianami temperatury, a ciepło powstające podczas rozkładu materii organicznej wolniej ucieka do otoczenia.
Problemem zimą jest jednak nie tylko mróz. Śnieg, deszcz i roztopy mogą dostarczyć do kompostownika dużą ilość wody. Jeżeli pryzma zostanie mocno przemoczona, pomiędzy jej cząstkami pozostaje mniej miejsca na powietrze. Dlatego zimowe zabezpieczenie powinno jednocześnie ograniczać wychładzanie i chronić kompost przed nadmiernymi opadami, nie odcinając całkowicie dopływu powietrza.
Czy kompost może zamarznąć i jak wpływa to na proces rozkładu?
Czy kompost może zamarznąć? Tak. Przy długotrwałych ujemnych temperaturach zewnętrzne warstwy, a w przypadku niewielkiego kompostownika nawet znaczna część jego zawartości, mogą zamarznąć.
Nie oznacza to jednak, że kompost został zniszczony. Niska temperatura przede wszystkim ogranicza aktywność organizmów odpowiedzialnych za rozkład materii organicznej. Proces kompostowania mocno zwalnia, a przy całkowitym zamarznięciu może praktycznie się zatrzymać.
Po wzroście temperatury aktywność mikroorganizmów stopniowo powraca i proces jest kontynuowany. Nie ma więc potrzeby wyrzucania zamarzniętej zawartości ani prób gwałtownego ogrzewania kompostownika.
Zamarzanie i rozmarzanie może dodatkowo powodować mechaniczne rozluźnianie części resztek roślinnych. Nie zastępuje to jednak właściwego procesu kompostowania, materiał nadal musi zostać rozłożony przez organizmy uczestniczące w przemianach materii organicznej.
Jak przygotować kompostownik na zimę? Krok po kroku
Jeżeli zastanawiasz się, jak przygotować kompostownik na zimę, najlepiej zrobić to jeszcze przed nadejściem dłuższych mrozów. W pierwszej kolejności warto przyjrzeć się zawartości pryzmy. Nie powinna składać się wyłącznie z jednej, mocno zbitej warstwy materiału. Jeśli jest zbita, można ją delikatnie rozluźnić i uzupełnić suchymi materiałami, które poprawią jej strukturę.
Jesienią do kompostownika trafia zwykle dużo liści i resztek z porządkowania ogrodu. Część suchych materiałów warto zachować na później. Zimą przydadzą się do przeplatania mokrych odpadów kuchennych i ograniczą tworzenie się zbitych warstw.
Przed nadejściem mrozów warto również okryć kompostownik słomą. Grubsza, luźno ułożona warstwa działa jak naturalna izolacja i ogranicza szybkie wychładzanie zawartości. Szczególnie ważne jest zabezpieczenie górnej części oraz, jeśli konstrukcja na to pozwala, boków kompostownika.
Tak przygotowany kompostownik można uzupełniać również zimą. Zimą aktywność mikroorganizmów naturalnie spada wraz z temperaturą, dlatego wolniejsze tempo rozkładu nie powinno niepokoić. Wraz z nadejściem cieplejszych dni procesy zachodzące w kompoście ponownie przyspieszą.
Jak zabezpieczyć kompost przed mrozem i niskimi temperaturami
Jednym z najprostszych sposobów na to, jak zabezpieczyć kompost przed mrozem, jest wykorzystanie słomy. Można ułożyć jej grubszą warstwę na wierzchu kompostowanej materii, a w przypadku otwartych konstrukcji wykorzystać ją również do osłonięcia boków. Luźno ułożona słoma zatrzymuje pomiędzy źdźbłami powietrze, dzięki czemu tworzy naturalną warstwę izolacyjną.
Do ochrony można wykorzystać również suche liście. Materiał izolacyjny nie powinien być jednak mocno ubity ani przemoczony, ponieważ traci wtedy część swoich właściwości i może ograniczać dostęp powietrza.
W zabezpieczeniu kompostu przed niskimi temperaturami znaczenie ma także wielkość pryzmy. Niewielka ilość materiału szybciej reaguje na zmiany temperatury otoczenia, natomiast większa objętość wolniej się wychładza i łatwiej utrzymuje stabilniejsze warunki w swoim wnętrzu. Nie oznacza to jednak, że przed zimą należy na siłę wypełniać kompostownik. Ważniejsza jest różnorodność zgromadzonych materiałów i zachowanie przewiewnej struktury.
Rada eksperta Ekagro: jeśli w kompostowniku żyją dżdżownice kompostowe, warstwa izolacyjna ma szczególne znaczenie. Osłona ze słomy ogranicza wychładzanie pryzmy, a dżdżownice mogą przemieszczać się do głębszych, lepiej chronionych przed mrozem części kompostownika. Nie trzeba dodatkowo ogrzewać pryzmy, wystarczy ograniczyć gwałtowne spadki temperatury.
Jak zabezpieczyć kompost przed śniegiem i nadmiarem wilgoci?
Ochrona przed śniegiem nie oznacza, że do kompostownika nie może dostać się ani kropla wody. Wilgoć jest potrzebna do przebiegu procesów biologicznych. Problem pojawia się wtedy, gdy zimowe opady i późniejsze roztopy powodują silne przemoczenie zawartości.
Najprostszym rozwiązaniem jest zastosowanie pokrywy lub daszku, który ogranicza bezpośrednie opady. Osłona nie powinna jednak całkowicie uszczelniać kompostownika, ponieważ dostęp powietrza jest potrzebny również zimą.
Jeżeli kompostownik nie ma pokrywy, jego górną część można osłonić w sposób umożliwiający odpływ wody na boki. Warstwa słomy także częściowo chroni powierzchnię, ale podczas intensywnych opadów może nasiąkać, dlatego najlepiej połączyć ją z osłoną od góry.
Szczególną uwagę warto zwrócić na kompostownik pod koniec zimy. Jeśli zalega na nim gruba warstwa śniegu, przed nadejściem odwilży można usunąć jego nadmiar. Ograniczy to ilość wody, która podczas szybkich roztopów przedostanie się jednocześnie do pryzmy. Nie trzeba usuwać każdego centymetra śniegu, chodzi przede wszystkim o duże ilości nagromadzone na pokrywie lub bezpośrednio na kompoście.
Prowadzenie kompostownika w okresie zimowym
Przygotowanie kompostownika jesienią nie oznacza, że przez kilka kolejnych miesięcy nie możemy z niego korzystać. Odpady organiczne z gospodarstwa domowego powstają przez cały rok i część z nich nadal można kompostować.
Trzeba jedynie zaakceptować fakt, że zimą świeżo dodany materiał może długo pozostawać praktycznie niezmieniony. Gdy temperatura wzrośnie, proces jego rozkładu przyspieszy.
Co dodawać do kompostownika zimą, aby wspomóc mikroorganizmy?
Jeśli zastanawiasz się, co dodawać do kompostownika zimą, zasady nie różnią się diametralnie od tych obowiązujących w pozostałej części roku. Nadal mogą trafiać do niego odpowiednie resztki warzyw i owoców, fusy z kawy, herbaty czy rozdrobnione pozostałości roślinne.
Zimą szczególnie ważne jest jednak przeplatanie wilgotnych odpadów kuchennych materiałami suchymi. Właśnie dlatego jesienią warto zachować zapas suchych liści, rozdrobnionej tektury czy drobnych materiałów roślinnych.
Jeżeli przez kilka tygodni dokładamy głównie obierki i inne mokre odpady kuchenne, mogą one tworzyć zwartą warstwę. Dodatek suchego materiału pomaga zachować bardziej zróżnicowaną strukturę.
Resztki warto również rozdrabniać przed wrzuceniem. Mniejsze kawałki mają większą powierzchnię dostępną dla mikroorganizmów i po nadejściu cieplejszych dni mogą szybciej rozpocząć dalszy rozkład.
Nie trzeba natomiast dodawać specjalnych preparatów tylko po to, aby za wszelką cenę utrzymać wysoką temperaturę pryzmy przez całą zimę. Spowolnienie kompostowania w chłodnym okresie jest zjawiskiem naturalnym.
Czego nie dodawać do kompostu podczas mrozów?
Pytanie czego nie dodawać do kompostownika zimą dotyczy nie tylko rodzaju odpadów, ale również ich ilości. Jednym z błędów jest wrzucanie jednorazowo dużej ilości jednego materiału i tworzenie grubej, zwartej warstwy.
Dotyczy to zwłaszcza mokrych odpadów kuchennych. Zimą rozkładają się wolniej, dlatego kolejne porcje mogą gromadzić się szybciej, niż są przetwarzane.
Nie warto również zasypywać kompostownika bardzo dużą ilością cytrusów. Skórki pomarańczy, mandarynek czy cytryn mogą być kompostowane, ale powinny stanowić jedynie niewielką część różnorodnej materii organicznej.
Do kompostownika nie powinny trafiać również odpady, których nie dodajemy do niego w innych porach roku: tworzywa sztuczne, szkło, metal, materiały pokryte tworzywem czy resztki zanieczyszczone substancjami mogącymi szkodzić organizmom uczestniczącym w procesie kompostowania.
Zimą szczególnie przydatna jest prosta zasada: dokładać mniejsze porcje, ale różnorodne. Jeżeli świeżych odpadów przybywa szybciej, niż pryzma jest w stanie je przetworzyć, nie należy próbować przyspieszać procesu przez dodawanie kolejnych dużych ilości materiału.
Najczęstsze pytania o to, jak zabezpieczyć kompost przed ujemnymi temperaturami (FAQ)
Kompost nadal potrzebuje dostępu powietrza, dlatego nie należy szczelnie zamykać go na całą zimę. Nie oznacza to jednak konieczności regularnego przerzucania całej pryzmy podczas mrozów. Intensywne mieszanie powoduje utratę zgromadzonego wewnątrz ciepła i odsłania kolejne części materiału na działanie niskiej temperatury. Jeśli pryzma ma prawidłową, przewiewną strukturę, większe przerzucanie można pozostawić na okres, gdy temperatura wzrośnie.
Do izolowania kompostownika dobrze nadaje się przede wszystkim słoma, którą można ułożyć w grubszej warstwie. Można wykorzystać również suche liście. Ich zadaniem jest ograniczenie utraty ciepła, dlatego warstwa powinna pozostać możliwie luźna. Jeżeli chcemy dodatkowo zabezpieczyć kompost przed śniegiem i deszczem, warto zastosować od góry pokrywę lub daszek chroniący przed bezpośrednimi opadami, jednocześnie pozostawiając możliwość wymiany powietrza.
Jeżeli kompost całkowicie zamarznie, nie oznacza to, że trzeba zaczynać cały proces od początku. Najlepiej pozostawić go w spokoju i poczekać na wzrost temperatury. Wraz z odmarzaniem zawartości aktywność mikroorganizmów będzie stopniowo wracała, a rozkład materii organicznej zostanie wznowiony.
Nie należy polewać zamarzniętej pryzmy gorącą wodą ani próbować gwałtownie jej ogrzewać. Można natomiast poprawić zewnętrzną izolację, np. dokładając warstwę słomy.







